poniedziałek, 3 sierpnia 2009

Zima44's help center

Przegladając ostatnio statystyki odwiedzin mojego bloga freewarowego, zauważyłem, iż większość trafia na mojego bloga szukając odpowiedzi na jakieś problem z daną grą. Postanowiłem otworzyć tak zwane "help center" - jeśli ktokolwiek z Was nie znalazł odpowiedzi na problem związany z opisaną na moim blogu grą może po prostu wysłać mi maila na podany niżej adres, a ja postaram się jak najszybciej odpowiedzieć.

Pomagam jedynie wtedy, kiedy gra została opisana na moim blogu - na problemy z wszystkimi innymi grami freeware będe odpisywał z opóźnieniem. Zrecenzjowane tytuły mają pierwszeństwo.

Mam nadzieję, że dzięki temu będę mógł pomóc graczom, którzy wpadli na mój blog szukając odpowiedzi na problem ze swoją grą. Zdarzały się już takie przypadki, dlatego postanowiłem uruchomić moją małą pomoc techniczną.

Wasze pytania ślijcie na adres:

zima44[at]gmail.com

(zamiast "[at]" wstaw "@")

Oczywiście należy pamiętać, iż wszystkiego nie będe w stanie wyjaśnić - czasem się zdarzy coś takiego. W takim wypadku proszę się na mnie nie złościć - jestem tylko człowiekiem, nie wiem wszystkiego ;-)

Odpowiedzi na pytania będę odsyłał mailem, a najciekawsze publikował tu oto na moim skrmomnym blogu.

sobota, 1 sierpnia 2009

Dragonica

Dragonica powstała stwarzając wokół siebie spory huk - gPotato dobrze zadbało, aby rozreklamować właściwie ich najnowszą grę. Sprawdźmy, czy było warto.

Pierwsze co się rzuca w oczy po uruchomieniu gry to grafika. Fakt, gra posiada sporo cukru, przy którym Free Realms nie dorasta do pięt. W grze po prostu cukier jest wszędzie. Taka grafika od razu przywodzi na myśl target gry - dzieci. Jednak Dragonica jest trochę ambitniejszą grą jak na 10cio latka. Chociaż, kto wie. Jeśli chodzi o mój komentarz, to wyrażę się tak: można było mniej cukru zużyć.
No, ale wystarczy. Kolejną nowością jaką wprowadziła gra jest ustawienie kamery. W grach MMO przyzwyczailiśmy się już to widoku "zza pleców" jednak tutaj kamerę mamy umiejscowioną zupełnie gdzie indziej - z boku. Jeśli ten opis za mało Wam wystarcza, podpowiem, że podobna grafika jest w Mario Bros. Żeby jeszcze mocniej zdziwić tłum, całość jest w 3D.


gPotato doskonale wiedziało co robi, zabierając się za ten tytuł. Gra działa już w 6 wersjach, każda odmienna dla danego regionu.

Przejdźmy jednak do zabawy. Na początku przechodzimy przez mało skomplikowany kreator postaci. W grze występują 4 profesje: Warrior (wojownik), Magician (mag), Archer (łucznik) oraz Thief (złodziej). Każda z postaci startuje w swoim "miasteczku" gdzie otrzymuje początkowe questy oraz stawia swoje pierwsze kroki. Zabawę zaczynamy prostym tutorialem, w którym tajemniczo latający stworek prowadzi nas przez początkowe questy. Zabawa jest stosunkowo prosta, po kilku zadaniach jesteśmy w stanie zapanować już nad klawiaturą.

Podczas walki korzystając ze skillów jest pełno okazji do zrobienia combosów. Dragonica posiada sporo takich combosów, zależnych oczywiście od profesji. Każda profesja wyróżnia się jakoś wśród pozostałych, a oznacza to, że są doskonale zbalansowane.


Wraz z rozwojem postaci przypadnie nam do rozdania kilka punktów. W każdym MMO rozdajemy swoje punkty albo na skille, albo na "wskaźniki" typu STR, DEX, itp (lub inne jej odpowiedniki). Dragonica ogranicza się do wyboru skilli, a powyższe "wskaźniki" rosną automatycznie wraz z levelem. Jest to dobre uproszczenie - nie musimy już zapamiętywać ogromnych buildów (build - poradnik rozwijania postaci).

Skille wyglądają efektownie, oraz wraz z ich rozwojem przynoszą coraz więcej zniszczeń czy bonusów dla postaci. Dla każdej profesji jest oddzielne drzewko rozwoju, na którym możemy spokojnie dobrać interesujące nas umiejętności.

W czym jeszcze wyróżnia się Dragonica? Przedmioty. Ogromna ilość. Każdy potwór na pewno coś dropi, a oznacza to jedynie sporą liczbę questów. Na questy nie można narzekać - zawsze się znajdzie jakiś NPC, który będzie potrzebował naszej pomocy. Do tego są tzw. misje. Jest to konkretna mapa, która ma kilka plansz, na końcu której znajduje się boss. Jest to doskonała okazja do powalczenia w party ramię w ramię z innymi postaciami. Na końcu misji otrzymujemy odpowiednią ocenę, a dzięki niej odpowiednią ilość zdobytych przedmiotów. Do każdej misji jest również tworzona punktacja, a gdzie punkty tam i lista rekordów.

Dragonica jest zdecydowanie dobrą pozycją jak na tak młode rozwinięcie gry. Polecam zagrać, nawet tylko dlatego, aby wypróbować i samodzielnie ją ocenić.

poniedziałek, 13 lipca 2009

Robot Robuś

Robot Robuś to kolejna produkcja Macieja Lambeskiego, wydana spod liści kalafiora. W grze wcielamy się w tytułowego Robota Robusia, który pracuje dla FTA (Firma Tajnych Agentów) gdzie otrzymuje różnorakie misje do wykonania od swojego przełożonego, Szefa Szefko.

Grę zaczynamy bardzo prostym tutorialem - ma on za zadanie zapoznanie się ze światem gry. Gra jest podzielona na 5 misji, a te na kilka plansz, na końcu których znajduje się przedmiot potrzebny do wykonania naszego zadania.

Gra jest typową platformówką, podczas której będziemy musieli skakać, biegać oraz unikać wszelkich złych istot które zafundował nam autor. Po drodze zbieramy monety, a jeśli zbierzemy je wszystkie, dostaniemy specjalny bonus. Monety liczą się również do końcowej punktacji, a gdzie punkty, tam i tabela wyników.

Poziomy są dobrze wykonane, oraz sprawią, że do gry zasiądziemy nie jeden raz. Grafiki nie trzeba chyba tutaj oceniać - nie różni się ona od grafiki innych gier kalafiora (wystarczy spojrzeć na nowszą grę, Zenek Zombie). Muzyki jako takiej w grze nie ma, będziemy słyszeć jedynie skoki Robusia, czy inne odgłosy planszy.


Tak czy inaczej Robot Robuś jest wystarczającą grą na długie nudne wakacyjne popołudnie (chyba że macie jakieś inne plany ;). Gra jest zdecydowanie godna polecenia.


Oficjalna strona gry: www.kalafior.tk | Pobierz grę